Nasza druzyna, zupelnie jak Druzyna Pierscienia, rozdzielila sie. Grzes, Seba, Aga, Rysiek i Dawid pojechali zwiedzac Tuszetie. Ja (Grzegorz) z Bogdanem wybralismy kierunek zachodni, zwiedzajac Batumi, skalne miasto Wardzia, twierdze Chertvisi, a potem zabytki Tbilisi. Jutro wracamy do Polski. Zyczymy pozostalej piatce jeszcze wielu milych wrazen i spokojnego powrotu do rodzin. Niedlugo czeka nas znowu ciezka praca: pisanie sprawozdan z wyprawy oraz opisow testowanych produktow, obrobka setek zdjec. Oraz ta przyjemniejsza: slajdowiska. Dzisiaj np. spotkalismy w Tbilisi grupe czterech kobiet z Lodzi, z ktorych jedna jest wspolorganizatorem spotkan milosnikow gor w Lodzi. Dostalismy zaproszenie i na pewno w grudniu (spotkania odbywaja sie dwa razy w roku) wybierzemy sie tam, aby podzielic sie z szersza publicznoscia naszymi wrazeniami i doswiadczeniami.
Wybaczcie brak polskich znakow, jeszcze jestesmy w Gruzji :-)