Statystyki
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś23
mod_vvisit_counterWczoraj37
mod_vvisit_counterTen tydzień249
mod_vvisit_counterPoprz. tydzień225
mod_vvisit_counterTen miesiąc174
mod_vvisit_counterPoprz. miesiąc1225
mod_vvisit_counterWszystkie dni4819

We have: 1 guests online
Twoje IP: 38.107.191.91
 , 
Dziś: Wrz 04, 2010
Panel Logowania



PostHeaderIcon Dziennik wyprawy

W dziale "Dziennik wyprawy" zamieściłem swoje osobiste wspomnienia ze zdobywania Kazbeka. Bez skrótów i cenzury, dokładnie tak jak zapisywałem je w notesie w trakcie wyprawy. Jest tam też sporo informacji praktycznych, które jak sądzę mogą przydać się ludziom wybierającym się do Gruzji. Życzę miłej lektury :-)

Grzegorz Drabik

Poprawiony ( czwartek, 22 lipca 2010 21:10 )

 

PostHeaderIcon Czas powrotu

Nasza druzyna, zupelnie jak Druzyna Pierscienia, rozdzielila sie. Grzes, Seba, Aga, Rysiek i Dawid pojechali zwiedzac Tuszetie. Ja (Grzegorz) z Bogdanem wybralismy kierunek zachodni, zwiedzajac Batumi, skalne miasto Wardzia, twierdze Chertvisi, a potem zabytki Tbilisi. Jutro wracamy do Polski. Zyczymy pozostalej piatce jeszcze wielu milych wrazen i spokojnego powrotu do rodzin. Niedlugo czeka nas znowu ciezka praca: pisanie sprawozdan z wyprawy oraz opisow testowanych produktow, obrobka setek zdjec. Oraz ta przyjemniejsza: slajdowiska. Dzisiaj np. spotkalismy w Tbilisi grupe czterech kobiet z Lodzi, z ktorych jedna jest wspolorganizatorem spotkan milosnikow gor w Lodzi. Dostalismy zaproszenie i na pewno w grudniu (spotkania odbywaja sie dwa razy w roku) wybierzemy sie tam, aby podzielic sie z szersza publicznoscia naszymi wrazeniami i doswiadczeniami.

Wybaczcie brak polskich znakow, jeszcze jestesmy w Gruzji :-)

 

PostHeaderIcon Zwycięstwo

Z przyjemnością zawiadamiamy, że w piątek 9 lipca w godzinach od 8.10 do 9.10 cały siedmioosobowy skład naszej wyprawy osiągnął szczyt Kazbeka. Akcję górską zakończyliśmy bez strat własnych. Dziękujemy wszystkim, którzy w nas wierzyli: rodzinom, przyjaciołom, patronom i sponsorom.

 

PostHeaderIcon Wyżej, coraz wyżej.

Jesteśmy na 4200 m. n.p.m. Pogoda nam nie sprzyja, strasznie wieje. Dała o sobie znać choroba wysokościowa, która dopadła Agnieszkę. Planujemy atak na szczyt.

 

PostHeaderIcon W drodze do "dwójki".

Założyliśmy obóz pośredni w drodze do "dwójki", wysokość 3000 m. n.p.m. Pogoda jak narazie super, choć w nocy mocno wieje.

Poprawiony ( niedziela, 04 lipca 2010 23:43 )

 

<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 3